piątek, 27 listopada 2015

Wiersz odnaleziony...

Przerzucając papiery w szafce, znalazłam taki oto fragment:

BUTY
Tyle pięknych butów w życiu miałam,
tyle dróg w nich przemierzałam,
tyle kontynentów w szpilkach, botkach i kozaczkach
i jeszcze nie jedna droga mnie czeka...

Na kupie butów leżą buty małe i duże
nikt ich już nie włoży i dalej nie ruszy.
Patrzą na mnie oczodołami po stopie,
bo to buty ostatnie, buty w Stutthofie.

sierpień 2005


Doskonale pamiętam tamtą wycieczkę do Sztutowa. I dziś, choć pozornie bez związku chcę powiedzieć tylko: Uważajmy... na samych siebie, by nie powtórzyć tego, co ciągle się powtarza, nawet pewnie w tym momencie, kiedy to piszę, nawet kiedy ktoś czyta... Nie powtarzajmy nienawiści, zawiści, złości, zemsty, strachu i śmierci bez sensu, bez żadnej sprawy, bez potrzeby...
Nie powtarzajmy.